O mnie

Moje zdjęcie
Z zawodu archeolog, z wyboru joginka, instruktorka form body & mind, weganka, mama dwóch tłustych kotów. W wolnych chwilach czyta, śpi, je lub medytuje.

środa, 25 marca 2015

Automasaż przy użyciu rollera

Po raz pierwszy z automasażem przy użyciu rollera piankowego i piłek tenisowych spotkałam się dobrych parę lat temu, przy okazji jednego ze szkoleń. Od tamtej pory wykorzystuje go w pracy z klientami, oraz w domu, aby nieco zregenerować również swoje ciałko. Jest to bardzo prosta, szybka i skuteczna metoda rozluźnienia mięśniowo - powięziowego.

1. Co to jest rozluźnienie mięśniowo-powięziowe?

Słowo wytrych - powięź, usłyszeć można już od coraz większej rzeszy osób związanych z szeroko pojmowaną aktywnością ruchową. Do niedawna operowali nim jedynie fizjoterapeuci, ale wydaje się, że obecnie zagościło już na dobre w głowach trenerów i instruktorów fitness. Bardzo dobrze, bo bez podstawowej wiedzy o powięziach trudno o efektywny i zdrowy trening.

niedziela, 1 lutego 2015

body ART...something about

1. Czym jest bodyART?

Trening body ART (bA) został stworzony przez Roberta Steinbachera zaledwie kilkanaście lat temu i cieszy się dużym zainteresowaniem na całym świecie. Formę tą zaliczamy do nowoczesnego nurtu Body & Mind, w którym aspekt mentalny jest ważny, skupiamy uwagę na odczuciach, na rozwoju świadomości, ale nie zaniedbujemy aspektu fizycznego. Koncepcja bA łączy w sobie elementy treningu funkcjonalnego, jogi, zasadę Yin i Yang, elementy fizjoterapii, własne pozycje oraz klasyczne techniki oddechowe.

niedziela, 11 stycznia 2015

Wstępniak

Styczeń to dobry moment na zmiany. Niemal każdy z nadzieją spogląda na czyste stronice kalendarza zapytując siebie "cóż to ten Nowy Rok przyniesie..?". Zdecydowana większość, to oczywiście moje subiektywne spostrzeżenie, postanawia zrobić coś rewolucyjnego, spontanicznego i tak spektakularnego, że ich życie natychmiast wskoczy na nowy tor i ruszy prosto w stronę szczęścia i spełnienia. Hmm...mam nadzieję, że im się uda, ale ja zdecydowanie do tej grupy nie należę. Zdaje sobie sprawę z tego, że zmiany wymagają czasu, czasu i....o zgrozo...czasu i to wprost proporcjonalnie oszacowanego względem wyznaczonego sobie zadania. Jednakże obserwując zapał jaki w ludziach rozniecają noworoczne postanowienia, bo przecież o tym mowa, uległam i zdecydowałam się na eksperyment na sobie samej.